środa, 30 września 2009

1. Niewykorzystane okazje

To mój drugi blog. O czym będzie? Mam nadzieję, że o tym, co siedzi we mnie, a czego z różnych względów nie chcę zamieszczać na pierwszym. Przez lata pisania wirtualnego pamiętnika zagubiłam gdzieś treść, a skupiłam się na formie. Pozwoliłam poznać się bardziej, niż jest to konieczne. Nie żałuję, bo doświadczyłam i wciąż doświadczam wspaniałej przygody istnienia w świecie ludzi poznanych na mojej stronie i udziału w życiu niektórych z nich. Lecz przekroczyłam granicę, po której to, co tam stworzyłam, zaczęło żyć troszkę własnym życiem. Mam poczucie, że relacjonuje swoje życie już nie tylko dla siebie, ale również dla tych, którzy polubili moje pisanie. I to jest ok w moim rozumieniu. Chciałabym jednak powrócić do korzeni i zacząć jeszcze raz, inaczej. Bez zdjęć, bez relacji dnia codziennego, tylko moje myśli, często irracjonalne i niezrozumiałe dla mnie samej. Nie oczekuję widowni i aplauzu, choć konstruktywnej krytyki na pewno nie odrzucę.
Jestem klasycznych przykładem uzależnionej od pisania w necie. Tłumaczę sobie to właściwościami terapeutycznymi wylewania myśli na "papier", ale nie wiem, czy jeszcze w to wierzę. :) Czasem mam wrażenie, że jestem jednym wielkim znakiem zapytania. Składam się z mnóstwa pytań... i niewykorzystanych okazji.

I w całym tym pomieszaniu lubię siebie i te swoje skaczące myśli. Mam nadzieję odnaleźć się tu wraz z nimi oraz swoimi pragnieniami, oczekiwaniami i spostrzeżeniami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz